Logo Qype Dołącz do Yelp

Qype dołączył do Yelp, aby dostarczyć Ci więcej recenzji, społeczności i firm. Przeczytaj więcej.

Mapa
Edytuj

Rekomendowane recenzje

×
Twoje zaufanie jest dla nas najważniejsze, więc firmy nie mogą płacić, aby modyfikować albo usuwać swoje recenzje. Dowiedz się więcej.
  • 5.0 ocena gwiazdek
    2013-04-08 Zaktualizowana recenzja
    1 zameldowanie tutaj
    Znajduje się na dobrze zjeść

    dodaje jeszcze jedna gwiazdke - po wczorajszym obiedzie w Santorinii doszlam do wniosku, ze jest to miejsce idealne :)

    Salatka z marynowanych owocow morza, zupa cytrynowa z kurczakiem - rewelacja. Do tego wybralismy talerz mies i mimo, ze nie byla to ogromna procja i jakis ogromny wybor to smak zasluguje na uznanie.
    Kucharz przechadzajacy sie miedzy klientami i zagadujacy ze szczerym, greckim usmichem - bezcenne

    4.0 ocena gwiazdek
    2012-07-26 Poprzednia recenzja
    Ostatnie wakacje- malutka grecka wyspa. Słońce. Morze. Wyborne wino. Wspaniałe, lekkie jedzenie.… Przeczytaj więcej
  • 4.0 ocena gwiazdek
    2012-08-14

    Zakochałam się w kuchni greckiej podczas wakacji kilka lat temu. Moja radość była niezmierna, że dosyć łatwo mogę przenieść się z powrotem do Grecji, za sprawą restauracji Santorini. To zdecydowanie najlepsza grecka restauracja, w jakiej miałam przyjemność jeść.

    Podoba mi się wnętrze, urządzone w lekkim stylu, całkiem dobrze imitującym grecką tawernę. Jest tam bardzo miło szczególnie wieczorami, za sprawą ciepłego światła świec. Jedzenie jest pyszne i smakuje tak, jakby naprawdę przyrządzał je grecki kucharz. Wszystko jest doskonale przyprawione i przygotowane. Polecam delikatne rożki z ciasta filo wypełnione krewetkami i fetą. W ogóle warto zdecydować się na miks ciepłych przekąsek, które są rewelacyjne. Prawie każda restauracja serwuje tzatziki, jednak tylko w Santorini smakują one wyjątkowo. Pyszna jest też chavutsa, czyli jogurtowy mus z marchewki z czarnuszką. Genialna musaka. Polecam też spróbować jagnięciny pieczonej z pomidorami i fetą.

    Jest drogo, ale nie przesadnie. I chyba warto.

  • 5.0 ocena gwiazdek
    2012-08-08

    Wiele lat temu na pograniczu Saskiej Kępy i Gocławia wśród betonowych bloków, w budynku wyjątkowo szpetnego pawilonu handlowego, będącego chyba pierwowzorem galerii handlowych, powstał grecki lokal Santorini. Nie jest to wbrew pozorom osiedlowy barek założony przez Greka, w którym serwuje się ouzo ale najprawdziwsza bardzo porządna restauracja prowadzona przez Agnieszkę Kręglicką.
    Byłem tam 2-3 razy i zapamiętałem pyszną musakę, jagnięcinę z fetą i oczywiście grecką sałatkę z rewelacyjnymi oliwkami.
    Wnętrze restauracji urządzone jest w stylu greckim. Osobiście nie przepadam za taką mistyfikacją i urządzaniem "małej Grecji na Gocławiu" ale trzeba przyznać, że zrobione to jest ze smakiem.
    Ceny są jak w porządnej restauracji. Tanio nie jest ale przynajmniej wiadomo za co się płaci.

  • 4.0 ocena gwiazdek
    2012-09-10
    Znajduje się na Best for Nom Nom!

    Mimo, że nie mieszkam w Warszawie od bardzo dawna, to o Santorini słyszałem zanim się jeszcze tutaj przeniosłem. Spróbowałem sam i... wszystko co słyszałem się sprawdziło.

    Pierwsze co słyszałem, to fakt, że restauracja trzyma poziom od dziesięciu lat. Tego potwierdzić nie mogę, ale jeżeli tak jest, to właściciele mogą być dumni, bo te jedzenie jest po prostu fantastyczne. W szczególności wszystkich warto polecać tutejsze kalmary. Miód.

    Również panująca w lokalu atmosfera jest warta uwagi. Świetny klimat, widać, że to nie tylko sposób na zarabianie pieniędzy, a pasja i miłość do tego regionu. Nie wiem, kto jest właścicielem, ale mógłbym w ciemno się założyć, że jest Grekiem. Ceny na szczęście adekwatne do jakości zarówno jedzenia, jak i lokalu.

  • 4.0 ocena gwiazdek
    2012-09-30

    Bywałem tu przed laty i zawsze ze spokojnym sercem mogę polecić świetną jagnięcinę pieczoną w pergaminie i jagnięce grillowane kotleciki z kostką, a do tego oczywiście greckie wino. Jagnięcina pieczona to tradycja od czasów niewoli tureckiej, kiedy to w obawie przed okupantami partyzanci piekli ją powoli w lasach bez dymu.
    Teraz wpadliśmy tu z miłą wieczorem po długim jesiennym spacerze, aby rozgrzać się nieco. I nie zawiedliśmy się! W stylowym, tawernianym wnętrzu, znakomita gorąca zupa cytrynowa z kurczakiem w miseczkach poprawiała humory. Obsługa uprzejma i błyskawiczna, świeca zapalona natychmiast, a lokal ogrzany, cieplutki Tylko muzyka grecka zbyt cicha, bo zagłuszana przez gwar klientów i szum chłodziarek. Toaleta z zapachem kwiatowym. Wrócimy tu na dłużej.

  • 4.0 ocena gwiazdek
    2012-07-26
    Pierwsza recenzja

    Santorini to grecka tawerna rodziny Kręglickich. Działa od lat w miejscu, gdzie Saska Kępa zaczyna być Gocławiem. Obok bazarek, bloki, ale Santorini to prawdziwa oaza, gdzie możemy poczuć się jak na słynnej greckiej wyspie. Lokal jest dopieszczony, każdy element wystroju jest przemyślany i zdecydowanie sprzyja długim biesiadom w greckim stylu.

    Zacznę od jedzenia, które jest najwyższej jakości i nie powstydziłby się go żaden grecki kucharz. Nawet nie wiem, czy przypadkiem jeden nie chodzi po kuchni i pilnuje, żeby serwowane potrawy były zgodne z oryginalnymi przepisami. Jadłem tam tylko kilka razy, ale za każdym razem byłem zachwycony. Moje ulubione pozycje to miksy przystawek na zimno lub ciepło, gdzie można popróbować różnych greckich specjałów. Ale numer jeden to dla mnie jagnięcina kleftiko pieczona w pergaminie i w tym samym pergaminie podana do stołu. Pycha, grecka kuchnia idealnie trafia w mój gust.

    Jak zawsze w tego typu lokalach bywa, można przyczepić się do cen. Jednak ze strony właściciela zaproponowanie niższych cen byłoby trudne, gdy wiele składników musi być importowanych, a półprodukty są najlepszej jakości. Moim zdaniem stosunek ceny do jakości stoi tutaj na przyzwoitym poziomie, gdyż dostajemy w zamian naprawdę sporo.

  • 5.0 ocena gwiazdek
    2012-09-07

    Czasami rzeczy dzieją się na opak. Zapewne wszyscy zakochują się najpierw w Grecji, a później szukają miejsca, gdzie odżyją ich wakacyjne wspomnienia. U mnie było zupełnie na odwrót. Moja miłość do Grecji nastąpiła od pierwszego kęsa, właśnie w Santorini. Byłam jeszcze wtedy dzieckiem i musiałam czekać wiele lat aby przekonać się, czy Państwo Kręgliccy mnie nie oszukali.

    Santorini to nie tylko bardzo dobra kuchnia (moje ulubione danie od dziecka to Bifteki Scharas - kotlet z mięsa mielonego faszerowany serem feta za 39 zł). To też przepiękne i klimatyczne miejsce. Wchodząc do betonowego, peerelowskiego klocka, nikt by nie przypuszczał, że za chwile znajdzie się w tawernie nad Morzem Śródziemnym.
    Choć ceny są wysokie , warto udać się do Santorini by poczuć się jak na słonecznej greckiej wyspie. Cóż! I tak wyjdzie taniej niż podróż ;)

    • Użytkownik Qype mike-…
    • Szczecin
    • 84 znajomych
    • 145 recenzji
    4.0 ocena gwiazdek
    2009-08-20

    Jeżeli chcemy zjeść dobre greckie jedzenie w Warszawie to polecam restauracje Santorini. W stylizowanych na greckie wąskie uliczki miasteczek wnętrzach, możemy spróbować specjałów kuchni greckiej. Ja polecam najpopularniejszą grecką potrawę jaką jest mussaka, a także Bifteki - czyli wieeeelki kotlet z mielonego mięsa faszerowany kozim serem. Pycha:-) Następnym razem spróbuję ryb bo podobno bardzo dobrze je w Santorini przyrządzają.
    Ceny nie należą do niskich (40-60zł za główne danie) ale od czasu do czasu warto się wybrać bo jedzenie jest naprawdę smaczne. Obsługa bardzo miła i sprawna. Wnętrze stylowo zaaranżowane.
    Polecam i pozdrawiam,
    mike-r

  • 5.0 ocena gwiazdek
    2012-10-20
    1 zameldowanie tutaj

    Od wielu lat świętujmy z żoną rocznice ślubu właśnie w Santorini. Miejsce jest magiczne. Cudowna obsługa. Rewelacyjny zwyczaj tańczenia Greka Zorby z tłuczeniem talerzy na koniec. Najlepsza w mieście jagnięcina. Właśnie z żoną wróciliśmy z naszej 10 rocznicy ślubu. Gorąco polecam tę restaurację.

  • 4.0 ocena gwiazdek
    2012-07-26

    Pyszne suszone pomidorki, genialna oliwa, nieziemsko dobra feta i wszystko w Warszawie. Tak nie pomyliliście się, to w zasięgu waszych dłoni, a raczej ust. To miejsce, do którego mogę zaprosić każdego najbardziej wybrednego smakosza kuchni nie tylko greckiej, bo przecież nie tylko o to chodzi. Chodzi o smak, który wprost powala. Pamiętam, że zamówiłam banalnie sałatkę grecką, której jestem wielkim fanem. Nawet nie wiem jakich słów użyć, aby opisać jak ta "zwykła" sałatka smakowała. Kolega zamówił musakę, która się po porostu rozpływała na talerzu i w ustach ( nie omieszkałam nie spróbować). Wystrój pomaga zapomnieć, że jest się w Warszawie i od razu przenosi w inny ciepły, grecki klimat. Ceny są powiedziałabym takie niestudenckie (zależy kto jest jakim studentem), aczkolwiek warto warto warto!!!!!!

1 strona z 1